W zatoce przy grzybowskiej plaży można znaleźć bursztyny. Mówią, że jest ich równie dużo, jak w Zatoce Gdańskiej. Tutejsza Zatoka Grzybowska jest niewielka, bo jej długość, to tylko 7 km, a głębokość tzw. wcięcia w ląd, to ok. 800 metrów. Jednak bursztynom jest to obojętne, wielka czy mała zatoka.
Bursztyn nazywany był jantarem, ale to również amber i elektrum. Często elektryzował ludzi, którzy chcieli go posiadać. Bursztyn jest kopalną, zastygłą żywicą drzew iglastych. Najbardziej popularny i ceniony od bawna jest bursztyn bałtycki - sukcynit. Nazwa bursztyn pochodzi od niemieckiego słowa - bernstein (kamień, który się pali).
Podczas porannego spaceru nadmorska plażą, tam gdzie mewy będą szukać pokarmu, wśród glonów i muszelek, można znaleźć małe bursztyny. Taka pamiątka z nad morza, ma spore znaczenia dla zdrowia wczasowiczów. To "nadmorskie złoto" stosuje się litoterapii, przy chorobach tarczycy, gardła i reumatyzmie, a także od wielu lat w medycynie ludowej. Naszyjnik z bursztynu, leczniczy jod i inne nie tylko medyczne właściwości tego spaceru, sprawią, że każdy wczasowicz będzie zadowolony.